Klątwa

Najsłynniejsze klątwy w dziejach świata

Klątwa może być rozumiana na dwa sposoby. Jako wykluczenie ze społeczności albo złorzeczenie komuś, przepowiadanie czyjejś klęski. Najsłynniejsze klątwy w dziejach świata były rodzajem magicznej kary. Najczęściej wypowiadały je ofiary, które nie miały innej możliwości odwetu na swoich oprawcach. Te zaklęcia wzbudzały bowiem strach i niepewność, nawet jeżeli osoba przeklęta była poza bezpośrednim zasięgiem przeklinającego.

Howard Carter podczas badania sarkofagu faraona
Howard Carter podczas badania sarkofagu faraona – Harry Burton/Apic / Getty Images

Klątwy w kulturze

Prawda czy legenda?

To czy wierzymy, że przepowiednie lub klątwy są realnym zagrożeniem i zostały spełnione, zależy od naszych osobistych poglądów. Pytając o to, na ile prawdziwe są opowieści o klątwach, mam na myśli raczej, czy rzeczywiście je wypowiedziano i czy obie strony wierzyły w ich realne działanie. Istnieją bowiem klątwy, które ktoś zapisał lub wypowiedział przy świadkach i takie, które zostały wydedukowane z późniejszych wydarzeń. Klasycznym przykładem jest klątwa grobu Tutanchamona. Na pytanie, czy egipscy budowniczowie grobowca rzeczywiście przeklęli każdego, kto go otworzy odpowiem w dalszej części artykułu.

Klątwy funkcjonowały w kulturze starożytnej, średniowiecznej, co najmniej do czasów nowożytnych. W XIX w. słynne przekleństwa i przepowiednie traktowano już raczej jako sensacyjne “opowieści dla kucharek”. Jednak we wcześniejszych epokach należały do puli rzeczywistych i używanych narzędzi zemsty, gróźb i kar. Chociaż w przypadku najsłynniejszych klątw najczęściej mamy do czynienia z później dorobioną legendą. Tym niemniej jest to ciekawe zjawisko kulturowe, które realnie wpływa na ludzkie decyzje. M.in. dlatego, że może wzbudzać bardzo realny strach.

Znaczenie klątw w historii

Skoro wierzono w rzeczywiste zagrożenie związane z rzuceniem klątwy, to ich wypowiedzenie miało znaczenie dla dalszych działań osoby przeklętej i świadków przekleństwa. Najdobitniej widać to na przykładzie klątw wykluczających, takich jak ekskomunika w kościele katolickim czy cherem w społeczności żydowskiej. Wykluczony miał trudności z prowadzeniem dalszego normalnego życia, bo został odcięty, przynajmniej częściowo, od życia społecznego.

Znaczenie miały też jednak klątwy rzucane np. na okrutnych i niesprawiedliwych władców. Jeżeli słyszano je z ust ofiar płonących na stosie czy wygłaszających ostatnie słowa z szafotu, to miały one wpływ na stosunek poddanych do panującego. Nawet niepowodzenia dynastii interpretowano wówczas jako następstwo klątw.

Ofiary klątw grobowych

3 listopada 1922 r. angielski egiptolog Howard Carter odkopał schody prowadzące do grobu faraona. Jak się później okazało, za zapieczętowanymi drzwiami znajdował się jeden z najbogatszych grobowców egipskich. Należał do faraona XVIII dynastii, Tutanchamona. (Ceram C.W., 1958: s. 205-219) Po pierwszych odkryciach zmarł finansujący całe przedsięwzięcie lord Carnavon (1923) i losy dalszych badań zawisły na włosku. Patron wyprawy nigdy nie zobaczył mumii Tutanchamona, która została odkryta dopiero na przełomie 1926/27 r. Odkrycie prawie nienaruszonego grobu, pełnego bogactw sprzed ponad 3000 lat było ogromnym sukcesem archeologów. Nas jednak interesuje klątwa.

Kiedy zmarł lord Carnavon, w dość przypadkowy sposób – ukąszony przez moskita – zaczęto szeptać o “ukaraniu świętokradcy”. Kiedy kolejni uczestnicy wykopalisk ginęli w dziwnych okolicznościach (w sumie doliczono się 30 ofiar) gazety coraz chętniej pisały o “klątwie Tutanchamona”.

Tu trzeba od razu wyjaśnić jedną rzecz. Starożytni Egipcjanie nie stronili od magicznych formułek, tym bardziej nie brakowało ich w grobowcach królewskich. Miały pomóc duszy faraona przejść szczęśliwie na drugą stronę. Nie było jednak zwyczaju rzucania klątw na otwierających grób. Zatem wymieniona tutaj, jedna ze słynnych klątw, tak naprawdę nigdy nie zaistniała. (Ceram C.W.: s. 239) Śmierci, które wyliczano jako następstwo naruszenia grobu, nieraz w ogóle nie były związane z odkryciem grobowca. Jednak ogromny rozgłos medialny, jaki im nadano, przyczynił się do popularnego przekonania o klątwach i przepowiedniach śmierci wypisanych na ścianach egipskich grobowców.

Historia była popularna jeszcze wiele lat później. Wspomniany autor, Kurt Wilhelm Marek, (pseudonim C.W. Ceram) wydał swoją książkę w 1949 r. W Polsce została wydana w 1958 (p.t.: Bogowie, groby i uczeni), w popularnej serii Państwowego Instytutu Wydawniczego. Jest to o tyle istotne, że historia została wykorzystana przez dziennikarza i popularyzatora nauki Zbigniewa Święcha.

Kiedy w 1973 r. otwarto grobowiec Kazimierza Jagiellończyka na Wawelu, dość szybko posypała się seria dziwnych śmierci uczestników tego wydarzenia. Święch, chcąc przybliżyć rodakom wypadki, skonstruował narrację o “klątwie Kazimierza Jagiellończyka”. Nikt nie twierdził tu, że budowniczowie grobowca grozili komukolwiek klątwą. Wręcz przeciwnie, od XVIII w. otwierano oficjalnie królewskie sarkofagi i nie uważano tego za świętokradztwo. Jednak zbieg okoliczności był zbyt kuszący, żeby nie nawiązać do słynnej pracy Cerama. Książka wyszła w trzech tomach, pod wspólnym tytułem “Klątwy, mikroby i uczeni” (1988-95). Autor doskonale zrozumiał znaczenie tak przedstawionego tematu. Dzięki chwytliwej historii nie tylko przyciągnął uwagę polskich czytelników. “Klątwa Jagiellończyka” zdobyła światową sławę. Wraz z nią uwagę przyciągnęła dynastia Jagiellonów i jej historia.

Przekleństwa i przepowiednie

Najsłynniejsze klątwy świata, to nie tylko śmierci związane z naruszeniem królewskich grobów czy posiadania przeklętych przedmiotów. Jak wspomniałam na początku, wiele z nich miało pochodzić z ust ofiar. Być może najbardziej znana jest klątwa wielkiego mistrza zakonu Templariuszy, Jaquesa de Molay.

Zakon powstał w 1118 r. w Jerozolimie. Od świątyni, przy której mieli siedzibę (łac. templum), nazwany został Templariuszami. Członkowie zakonu początkowo ślubowali ubóstwo i wstrzemięźliwość od wszelkich uciech tego świata. Z czasem zaczęli gromadzić przywileje i majątki oraz umacniać się politycznie. W XIII w. zakony rycerskie stały się potężne, prowadziły własną politykę i dysponowały ogromnymi majątkami, nadawanymi im przez władców, wywalczonymi lub zgromadzonymi. Templariusze pełnili ważną rolę w wojnach krzyżowych (więcej na ten temat por. Runciman S., 2010). W XIII w. wzbogacili się również na operacjach bankiersko-handlowych. Skarbiec króla Francji był zdeponowany w ich siedzibie w Paryżu. (Baszkiewicz J., 1978: s. 140)

Kontrola nad finansami kraju niepokoiła króla Filipa IV Pięknego. Po nieudanej próbie przejęcia stanowiska wielkiego mistrza zarządził aresztowanie zakonników pod pretekstem pogańskich rytuałów, zbrodni i kontaktów z niewiernymi. Przez następne lata 1307-1314 trwał proces zakonników. W marcu 1314 r. na stosie spłonął wielki mistrz Jaques de Molay. Świadkowie zanotowali, że przed śmiercią wezwał prześladowców na sąd boży. Ostatnie słowa zinterpretowano jako klątwę, która zarazem miała być przepowiednią rychłego upadku dynastii i wszystkich oprawców. Tym bardziej, że ten faktycznie nastąpił. Jeszcze w tym samym roku życie stracił młody król (zostawił tylko dwie córki), papież Klemens V i Wilhelm Nogaret, naczelnik królewskiej policji. Z powodu takiego przebiegu wypadków w popularnej literaturze klątwę de Molaya uważa się za jedną ze spełnionych przepowiedni. Strach, jaki wzbudzała jej skuteczność wynikał częściowo z niechęci, jaką wywołał stosunek Filipa IV do Templariuszy. Chociaż król próbował rozpowszechniać czarną propagandę na temat zakonu, która usprawiedliwiałaby brutalne rozprawienie się z jego członkami, motyw finansowy, dla jakiego to zrobił, był zbyt oczywisty.

W marcu 1314 r. na stosie spłonął wielki mistrz Jaques de Molay - domena publiczna
W marcu 1314 r. na stosie spłonął wielki mistrz Jaques de Molay – domena publiczna – Domena publiczna / Kroniki Dziejów

Jeżeli poruszamy temat słynnych klątw i przepowiedni, równie ciekawa jest legenda o klątwie prezydenckiej, zwanej też klątwą Tippecanoe. W 1811 r. gubernator Indiany, William Henry Harrison (późniejszy prezydent), stoczył bitwę ze skonfederowanymi plemionami indiańskimi pod przewodnictwem Szaunisów pod Tippecanoe. Brat przywódcy Szaunisów, zwany Prorokiem, miał wtedy rzucić klątwę na Harrisona i przyszłych prezydentów.

Według niej każdy prezydent, który objął stanowisko w roku podzielnym przez liczbę 20, umrze w trakcie prezydentury. (Sugden J., 1998: s. 397) Według innych wersji, klątwę rzucił sam przywódca – Tecumseh. Bardziej prawdopodobne, że klątwa została wymyślona w latach 20. przez wydawcę Roberta Ripleya. Prawdopodobnie po raz pierwszy ukazała się w jednej z jego książeczek z serii “Wierzcie lub nie”. W każdym razie w popularnej kulturze należała do spełnionych przepowiedni. Rzeczywiście prezydenci wybrani w tych latach zdawali się mieć pecha (Harrison zmarł niedługo po wyborze na prezydenta, Lincoln został zastrzelony). Ostatnim prezydentem, który miał być ofiarą rzekomej klątwy, jest John F. Kennedy, zastrzelony w 1963 r.

Anatemy, czyli klątwy wykluczające

Może nawet większą rolę w historii odegrały anatemy. W przeciwieństwie do na wpół legendarnych klątw przepowiadających czyjąś śmierć lub nieszczęście w rodzinie wykluczenie ze społeczności było czymś bardzo realnym. W społeczeństwach jednolitych religijnie było szczególnie dotkliwe.

O ile klątwy Tecumseha czy de Molnaya były postrzegane jako ostatnia broń pokonanych, o tyle anatemy papieskie były narzędziem walki politycznej. W okresie, kiedy traktowano je z całą powagą, mogły zagrozić władcom i wodzom, szantażować uczonych i wygrywać jedne grupy przeciw drugim. (Siemek J., 1970: s. 11) Nie było rzadkością obłożenie klątwą całego kraju lub wybranego terytorium, należącego do nieposłusznego władcy. Z takimi klątwami i towarzyszącymi im interdyktami zmagali się nierzadko Polacy w czasach kiedy Stolica Apostolska stała po stronie Krzyżaków.

Nieco inne znaczenie miała anatema w środowiskach mniejszości religijnych. Wspomniany wcześniej rabinacki cherem wykluczał ze społeczności żydowskiej. Nie miał żadnego znaczenia poza tą społecznością. Jednak stawiał wyklętego w bardzo niekomfortowej sytuacji. Swoi się od niego odwracali, a na wsparcie obcych nie zawsze mógł liczyć.

Najsłynniejsze klątwy i ekskomuniki

Najsłynniejsze klątwy w dziejach świata związane z wykluczeniem religijnym to m.in. wzajemne obrzucenie się anatemami hierarchów kościoła prawosławnego i katolickiego w 1054 r. Obie strony od dawna miały różne wyobrażenie o tym, co jest ortodoksją. Obie miały też silny ośrodek religijny, rzesze wyznawców i wsparcie potężnych władców. Dlatego niemożliwe było zdominowanie jednej grupy przez drugą ani dojście do porozumienia. Zamiast tego obrzucono się klątwami. Był to incydent o dalekosiężnym znaczeniu dla historii całego ówczesnego świata chrześcijańskiego. (Manteuffel T., 1999: s. 138)

Do słynnych anatem w środowisku żydowskim można zaliczyć wyklęcie Barucha (Benedykta) Spinozy. Słynny filozof żydowski już w bardzo młodym wieku zaczął wyrażać nieortodoksyjne przekonania dotyczące natury świata i Boga. Amsterdamscy rabini dopatrzyli się w tym ateizmu i zastosowali wobec niego cherem.

Klątwy w dziejach świata odgrywały nieraz ważną rolę polityczną. Jednocześnie wplotły się we współczesną mitologię, która potrafi fascynować i często służy popularyzacji tematów powiązanych jak egiptologia czy słynne wydarzenia historyczne.

źródło: kronikidziejow.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowości

Najnowsze

Otrzymuj nowe informacje

Subskrybuj cotygodniowe info

Otrzymuj powiadomienia o  artykułach