Ryszard Kałaczyński

750 maratonów w 23 lata

Mężczyzna powinien zbudować dom, posadzić drzewo oraz spłodzić syna. Niektórzy, zwłaszcza ci ze sportowym zacięciem w duszy, dodają jeszcze: i powinien przebiec maraton. I rzeczywiście – pokonanie dystansu maratonu to spełnienie marzenia wielu z nas. A co, gdy tych ukończonych maratonów jest już na koncie 750?

Tej sztuki dokonał 1 stycznia 2021 r. Pan Ryszard Kałaczyński – nazywany w środowisku biegowym popularnym określeniem „Rolnik z Wituni”. Pan Ryszard zaczął biegach dość późno, bo jego maratoński debiut nastąpił w 1997 r., gdy miał 37 lat. Bieganie maratonów „posmakowało” i od tamtej pory regularnie uczestniczył w biegach maratońskich nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Bieganie wciągnęło Pana Ryszarda tak mocno, że jako jeden z niewielu uczestniczył w słynnym Spartathlonie – biegu rozgrywanym na liczącej sobie 246 km długości trasie ze Sparty do Aten. Pomimo wielkiej liczby pokonanych maratonów szacunek budzi także jego „maratońska życiówka” – czyli rekord życiowy na dystansie 42 km 195 m. To 02:57:40 czyli złamana bariera 3 godzin – kolejne marzenie każdego biegacza.

Kilka lat temu Pan Ryszard wpadł na niezwykły pomysł: postanowił ukończyć w ciągu roku 366 maratonów. Jak pomyślał, tak zrobił. Wyznaczył 10-kilometrową pętlę przebiegającą obok domu i pewnego dnia – niczym filmowy Forest Gump – wstał rano, oporządził zwierzęta w swoim gospodarstwie i wyszedł przebiec maraton. I tak dzień po dniu, przez cały roku. W letnim upale i w zimowej zamieci. Początkowo nikt nie wierzył, że to mu się uda: jednak z każdym miesiącem przybliżał się uparcie do celu. Gdy przyszła zima, był już znany w całej okolicy i sąsiedzi oraz mieszkańcy okolicznych wsi ciągnikami odśnieżali mu z własnej inicjatywy trasę: żeby „Rysiu” miał jak przebiec. W weekendy zaczęli zjeżdżać do niego biegacze z całej Polski by mu towarzyszyć w kolejnym, codziennym maratonie.

Po 366 dniach udało się. Na całym świecie nikt tego nie dokonał poza nim. I nie zapowiada się, by ktokolwiek ten wyczyn kiedykolwiek powtórzył. Gdy finiszował ostatniego dnia, w momencie triumfu – w ostatnim maratonie – towarzyszyło mu dwustu biegaczy z całej Polski.

W kolejnych latach Pan Ryszard „ograniczył” nieco bieganie i zadowala się pokonywaniem rocznie zaledwie kilkudziesięciu maratonów. W 2019 r. przebiegł ich 39, a w 2020 r. – 45. Pierwszego dnia tego roku – 1 stycznia 2021 r. – jego licznik osiągnął kolejny jubileusz: 750 maratonów. Tym samym ugruntował on swoją pozycję lidera pod względem sumy pokonanych maratonów w Polsce. Drugi na liście jest Jerzy Bednarz z Poznania, który ma ich na swoim koncie 681. Jednak liczba 750 maratonów nie jest już dziś aktualna: w międzyczasie „Rysiu” przebiegł kolejne dwa!Za sprawą jego wyczynów wieś Witunia stała się sławna w całej Polsce. Niemal w każdy weekend przyjeżdżają tu biegacze, by pokonywać rekreacyjnie i koleżeńsko słynne „Wituńskie Pętle” Pana Kałaczyńskiego. On sam wciąż biega po tej trasie, choć spotkać go można także na trasach wszystkich maratonów organizowanych w naszym kraju. Jeden z budynków obok swojego domu przekształcił w stałe Biuro Zawodów, które stało się miejscem wręcz kultowym na mapie Polskich biegów.

Bieganie dużej liczby maratonów jest zarówno w naszym kraju jak i na świecie bardzo popularne. Na liście 100 Marathon Club Polska – czyli nieoficjalnym klubie zrzeszającym tych, którzy pokonali przynajmniej sto maratonów – jest prawie dwieście osób. W tym 16 kobiet. Istnieje także lista ogólnoświatowa – by się na niej pojawić, należy ukończyć minimum trzysta maratonów.

Jak powiedział Grzegorz Wnuk, Prezes 100 Marathon Club Polska: „Na globalnej liście maratonów 300+ znajduje się prawie 900 biegaczy z całego świata, w tym 19 z Polski. Aż 35 osób pokonało ponad tysiąc maratonów, a na „prowadzeniu” tej niezwykłej listy jest Niemiec, Christian Hottas – z wynikiem… 2845 maratonów (stan na koniec 2019 roku) Nasz rekordzista, Pan Ryszard – znajduje się na 105 miejscu tej światowej top listy.

To nie koniec wyzwań Pana Ryszarda, którego ogranicza tylko własna wyobraźnia. Rolnik z Witunii rok temu wymyślił sobie nowe. Chce w ciągu 100 dni pokonać… sto triathlonów na dystansie IronMan. Czyli dzień w dzień, przez sto dni chce biec 42 km jechać na rowerze 180 km i płynąć 3,8 km. Rzecz niemożliwa do wykonania. Ale tak samo wydawało się niemożliwe, by przebiec 366 maratonów w ciągu roku…

Jeżeli będziecie spędzać kiedyś jakiś weekend w okolicy malutkiej wsi Witunia k. Więcborka (województwo Kujawsko-Pomorskie) zajrzyjcie tu koniecznie. Prawdopodobnie Pan Ryszard, Rolnik z Wituni będzie wtedy pokonywał swój kolejny maraton. Warto choćby pokibicować!

źródło: 40latidopiachu.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowości

Najnowsze

Otrzymuj nowe informacje

Subskrybuj cotygodniowe info

Otrzymuj powiadomienia o  artykułach